Honda Civic 1.6 i-DTEC 120 KM – mega ekonomia

Nowa generacja Hondy Civic zagościła już u nas kilka miesięcy temu.Tym razem do testu mamy wersję z silnikiem diesla, która według producenta jest „bardzo ekonomiczna”. Jak bardzo w praktyce?

Ostatnie generacje Hondy Civic to coś co się albo kocha albo nienawidzi. Wygląd jest bardzo odbiegły od tego co można było oglądać kilkanaście lat temu i trudno jednoznacznie ocenić czy zmiany w stylu UFO były dobre.

Mi osobiście wygląd nawet się podoba, szczególnie z przodu. Nie jest to auto, które jest nudne, co jest plusem. Najnowsza generacja jest zachowana w podobnym stylu jak ostatnio, lecz jest mniej krzykliwa.

Z przodu, w porównaniu z poprzednią generacją, design się nieco uspokoił i przypomina bardziej samochód niż zdeformowany pojazd z gry komputerowej. Z tyłu nadal bardzo myląca podwójna szyba, przecięta linią świateł, do której wielu do tej pory nie może się przyzwyczaić. Całość jednak jest przyjemniejsze w widoku i wygląda o dziwo nowocześniej. Brakuje jednak typowych dla UFO rur wydechowych w kształcie trójkąta.

W środku auta całość jest utrzymana dosyć ergonomiczne, lecz ilość przycisków jest aż przerażająca. Producenci ostatnio idą w minimalizm, lecz widać że Honda nie zamierza się do tego dostosowywać. Mamy tutaj dziesiątki przycisków niczym w aucie z lat 90\’ – na samej kierownicy jest ich więcej niż w całym Peugeocie 308 drugiej generacji.

Do tego auto ma dwa monitory wysunięte za zegary jak najbliżej przedniej szyby. Główny jest centralnie przed nami i wyświetla prędkość oraz tryb jazdy, a dodatkowy jest mniej więcej na środku deski rozdzielczej. Takie rozwiązanie dla mnie jest bardzo dobre, lecz mimo wszystko od wielu lat jak używam komputera to muszę mieć kilka monitorów podłączonych jednocześnie i jestem przyzwyczajony do takiego rozwiązania.

Samo wnętrze jest jednak przyjazne kierowcy. Wszystkie podstawowe rzeczy kontrolujemy za pomocą przycisków na kierownicy. Honda daje dodatkowo możliwość personalizacji tła monitora o własny obrazek.

Dodatkowo muszę inżynierów pochwalić za bardzo pojemny bagażnik – 477 litrów to wynik godny podziwu i dużo lepszy od konkurencji (Peugeot 308 II – 420l, VW Golf – 380l). Do tego mamy bardzo przemyślane rozwiązanie składania tylnej kanapy.

Za napęd w testowanym egzemplarzu odpowiada nowa jednostka diesla dostępna u japońskiego producenta. Jest to 1.6-litrowy motor DTEC o mocy 120 KM, przez co jest słabszy jedynie o 30 koni mechanicznych niż większy, 2.2-litrowy silnik Hondy niedostępny w Europie w Civicu, lecz znany m.in. w modelu CR-V. Całość działa z 6-stopniową skrzynią biegów, systemem Start-Stop oraz funkcją oszczędzania paliwa ECON.

Po przejechaniu pierwszych kilometrów po ulicach Warszawy musiałem się zatrzymać na podstój, bo nie dowierzałem, że to diesel. Całkowicie zdezorientował mnie brak jakiegokolwiek klekotu charakterystycznego dla silków na ropę. Głównie jest to zasługa systemu Active Noise Cancellation, który niechciany klekot zagłusza przy użyciu przeciwdźwięku, który jest emitowany przez głośniki.

Auto w mieście dobrze sobie radzi. Zawieszenie jest dosyć miękkie, lecz dzięki temu nieźle pochłania dziury w drogach. Układ kierowniczy natomiast precyzyjnie reaguje na ruchy kierowcy, dzięki czemu można szybko wyczuć i przyzwyczaić się do auta.

Nowa jednostka nie jest demonem prędkości – przyspieszenie do setki w 10,5 s oraz prędkość maksymalną wynosząca 207 km/h to nie są wartości godne podziwu. Według producenta nowa jednostka jest natomiast ekonomiczna i dynamiczna. Postanowiliśmy sprawdzić tę obietnicę w dłuższym wyjeździe i udaliśmy się naszą Hondą Civic w okolice Torunia z centrum Warszawy. Czemu okolice, a nie sam Toruń? O tym za chwilę.

Po ogarnięciu wszystkich spraw i zapakowaniu rzeczy do bagażnika, ruszamy. Wyjazd ze stolicy nie należy teraz do rzeczy strasznych. Dzięki nowej obwodnicy w moment znaleźliśmy się na autostradzie A2, wystarczyło na nią dojechać w kilometrowym korku.

Na trasie mogliśmy sprawdzić auto przy większych prędkościach. Civic bardzo dobrze sobie radził. W około połowie drogi do Lodzi, mieliśmy jedynie dziwną sytuację z prawymi drzwiami – przy 140 km/h nagle jakby „puściła” uszczelka i efekt był podobny do urwania drzwi. Zrobiło się strasznie głośno co uniemożliwiło dalszą podróż i musieliśmy zatrzymać się na przydrożnym parkingu.

Po krótkim pit-stopie i sprawdzeniu czy wszystko nadal mamy, ruszyliśmy dalej w kierunku Łodzi. Województwo Łódzkie przywitało nas opadami deszczu i korkami na autostradzie. Nie zrobiło to żadnego wrażenia na Hondzie, intensywne opady nie są żadnym utrudnieniem. Nawet najazd na głębszą kałużę nie robi na niej wrażenia i mknęliśmy dalej w stronę A-jedynki.

Podczas jazdy nie odczułem bardzo zmęczenia i dyskomfortu. Auto ma bardzo wygodne fotele, dzięki czemu nawet dłuższa podróż nie stanowiła problemu. Do tego auto jest naprawdę przyjazne w prowadzeniu. Przełączniki przydatne podczas wyjazdu są ulokowane w odpowiednich miejscach i obsługa tempomatu czy podstawowych funkcji na ekranie jest bardzo intuicyjna.

Głównym elementem testu podczas jazdy było spalanie i jego sprawdzanie było z kilometra na kilometr było coraz bardziej szokujące – przy prędkościach autostradowych oczywiście z biegiem czasu stale rosło, lecz ustatkowało się na wartości 7.4 litra na każde 100 kilometrów. Jest to wynik bardzo dobry, bo warto dodać że staraliśmy się nie oszczędzać Civica.

W dalszej podróży nie zanotowaliśmy większych problemów z autem, a jedyne co było utrudnieniem to wjazd do Torunia, który z krajowej jedynki jest nadal masakryczny. Widząc że sytuacja w mieście Kopernika nie miała się poprawić zmieniliśmy cel naszej podróży do małego miasteczka kilka kilometrów dalej aby w spokoju odpocząć.

Gdy dojechaliśmy do celu którym okazało się ostatecznie Chełmno, sprawdziliśmy średnie spalanie i tutaj szok był jeszcze większy. W naszej podróży wynoszącej 600 kilometrów auto spaliło w granicach 6 litrów i w drodze powrotnej wynik niewiele się zmienił i po ok. 1000 kilometrów wyniósł zaledwie 5,8 l / 100 km.

Pomiary spalania
 Cykl Śr. zużycie paliwa Mierzony dystans Śr. prędkość Lokalizacja
Miasto: 4,9 l / 100 km Łódź
Mieszany: 5,1 l / 100 km woj. łódzkie
Trasa: 5,8 l / 100 km woj. łódzkie
Autostrada: 7,4 l / 100 km Autostrada A2

Podsumowując mój czas spędzony z Hondą Civic, muszę przyznać że wspominam go pozytywnie. Auto naprawdę jest bardzo ekonomiczne co deklaruje producent. Świetnie również sprawdza się w mieście, dzięki czemu jest to ciekawa propozycja jako małe auto rodzinne.

Aby stać się posiadaczem tego samochodu nie trzeba szykować dużej kwoty. Za podstawową wersję zapłacimy 59 900 (z rabatem), a aby kupić wersję z silnikiem diesla musimy niestety dołożyć nie mało, bo aż ponad 20 tysięcy złotych.

Tekst: Michał Śniadek
Zdjęcia: Michał Ostrowski, Michał Śniadek

Plusy Minusy
  • cichy, ekonomiczny i dynamiczny silnik
  • dobre zawieszenie
  • precyzyjny układ kierowniczy
  • poprawiony design
  • cena
  • kiepskie wygłuszenie kabiny przy wyższych prędkościach

Honda Civic 1.6 i-DTEC 120 KM – zdjęcia z naszego testu

Dane techniczne

Silnik i napęd

  • Typ: diesel
  • Moc maksymalna: 120 KM przy 4000 obr./min.
  • Max. moment obrotowy: 300 Nm przy 2000 obr./min.
  • Liczba cylindrów: 4
  • Objętość skokowa: 1597 cm3
  • Skrzynia biegów: 6 biegów, manualna
  • Typ napędu: Na przednią oś

Masy i wymiary

  • Masa własna: 1310 kg
  • Stosunek masy do mocy: 10,9 kg/KM
  • Długość: 4300 mm
  • Szerokość: 1770 mm
  • Wysokość: 1470 mm
  • Pojemność bagażnika: 477 – 1378 litrów

Osiągi

  • 0-100 km/h: 10,5 sekundy
  • 0-200 km/h: brak danych
  • 0-300 km/h: n/d
  • Czas na 1/4 mili: brak danych
  • Prędkość maksymalna: 207 km/h

Spalanie i emisja CO2

  • Zużycie paliwa – miasto: 4,1 l / 100 km
  • Zużycie paliwa – trasa: 3,5 l / 100 km
  • Zużycie paliwa – cykl mieszany: 3,7 l / 100 km
  • Emisja CO2: 98 g/km
  • Pojemność zbiornika paliwa: 50 litrów

Cena wersji podstawowej – 59 900 złotych
Cena testowanego egzemplarza – 98 700 złotych

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz