Renault Talisman TCe200 Initiale Paris – na szczycie gamy

W przypadku tego zestawu napędowego największe zarzuty mam do skrzyni biegów. W tym wypadku jest to 7-biegowa przekładnia typu EDC, czyli automat posiadający dwa sprzęgła. Jest to jedyna opcja przy wyborze tego silnika, a także przy słabszej, 150-konnej wersji.

Zaznaczę, że testowy egzemplarz w momencie odbioru miał przejechane już 35 tysięcy km w nieznanych warunkach, co mogło znacząco wpłynąć na zużycie samochodu.

Skrzynia biegów zachowywała się jednak jakby była na mocnym kacu. Jej czas reakcji potrafił być zadziwiająco długi, jakby zastanawiała się co należy zrobić. Na zimnym silniku Talisman nie wiedział czym jest spokojne ruszenie. Manewrowanie na ciasnym parkingu było dla mnie za każdym razem olbrzymim stresem, czy samochód za chwilę nie wyrwie się z zadziwiającą mocą i nie uderzy w inne auto.

Mam również niezbyt miłe wspomnienia jeśli chodzi o zawieszenie. Podczas poprzedniego testu wersją Intens, narzekałem nieco na twardość, i teraz jest podobnie. Nawet najmniejsze najechanie na nierówność może spowodować odczuwalny dyskomfort, a amortyzatory potrafią powodować bardzo niemiły dźwięk odbicia. W przypadku auta segmentu D aspirującego do segmentu Premium nie powinno mieć to miejsca.

Talisman to samochód, który bardzo mi się podoba. Jest przykładem udanej ewolucji auta przeciętnego, do czegoś co może powoli konkurować z segmentem klasy premium. Jest to też jeden z najładniejszych samochodów w tym segmencie. Design nadwozia to jego najmocniejsza strona, we wnętrzu jest już ciut gorzej.

Od technicznej strony nie mam za bardzo do czego się przyczepić. Autem podróżuje się bardzo dobrze, 200-konny silnik sprawdza się zarówno w mieście, jak i na autostradzie, a przy tym potrafi być oszczędny, gdy umiejętnie dozuje się pedał gazu. Zawieszenie ciężko uznać za komfortowe jeżdżąc po nieco nierównych drogach, lecz jazda krętymi, poza miejskimi drogami to sama przyjemność.

Osobiście nie zdecydowałbym się na topową wersję Initiale Paris. Jeśli nie planujemy korzystać ze wszystkich gadżetów, rozsądniejszy wydaje się zakup wersji Intens i zaoszczędzenie 24 tysięcy. Dokupując system 4Control i skórzaną tapicerkę nadal pozostaje w kieszeni 12 tysięcy.

Tekst i zdjęcia: Michał Śniadek

Cena od: 94 900 zł
Cena testowego egzemplarza: 155 500 zł

Plusy Minusy
  • design nadwozia
  • dynamiczny i oszczędny silnik
  • niższa cena na tle konkurentów
  • bardzo dobre prowadzenie
  • brak manualnej skrzyni biegów w topowych wersjach silnikowych
  • skrzynię EDC ciężko uznać za płynną, gdy więcej się od niej wymaga
  • podświetlenie ambientowe wyłącznie na desce rozdzielczej (Megane posiada podświetlenie z tyłu, Espace również tunel środkowy)
  • zawieszenie średnio sobie radzi w cięższych warunkach
  • skrzypiące fotele

2016 Renault Talisman TCe200 Initiale Paris – zdjęcia z naszego testu

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz