Honda Civic X – szatan na kołach

Zwieńczeniem tego wyjątkowego połączenia jest piekielnie mocny silnik. Nasz testowy egzemplarz został wyposażony w debiutującą jednostkę VTEC o pozwalającej pojemności… 997 cc.

Jest to pierwsza jednostka VTEC o tak niskiej pojemności. Japońscy inżynierowie postarali się aby była ona bardzo wydajna i przy okazji spełniała wszystkie chore normy emisji spalin itp. Generuje ona moc 129 KM oraz 180 lub 200 Nm maksymalnego momentu obrotowego w zależności czy zestawimy go ze skrzynią manualną czy automatyczną, bezstopniową.

Można się spodziewać, że silnik o pojemności zaledwie jednego litra i o trzech cylindrach, nie jest zbyt wydajny przy wysokich prędkościach oraz podczas jazdy na autostradzie. Nowy VTEC pokazuje, że jest nieco inaczej i sprawdza się naprawdę nieprzeciętnie. Podczas jazdy w mieście jest to zupełnie wystarczające aby sprawnie rozpędzić ok. 1300 kilogramów masy.

Elastyczność tego silnika jest dosyć mizerna przy wysokich prędkościach. Po wyhamowaniu przez TIR-a, ponowne rozpędzenie się do 140 km/h nieco trwa, lecz po redukcji do 5. biegu, auto sukcesywnie nabiera prędkości. Mając do dyspozycji niemiecką autostradę tym samochodem bez problemu rozpędzimy się do 204 km/h, co jest szokującą wartością względem tak niskiej pojemności silnika.

Jazda Civiem jest bardzo przyjemna. Niska pozycja pozytywnie wzmacnia odczucia, nawet podczas spokojnej jazdy w mieście. Zawieszenie działa całkowicie poprawnie – nadwozie nie wychyla się w zakrętach i dobrze tłumi wszelkie nierówności.

Podczas jazdy czuwa nad nami ogromna ilość systemów bezpieczeństwa i wspomagania. Oprócz tych najbardziej oczywistych oraz tych wymaganych przepisami Unii Europejskiej, warto wspomnieć o aktywnym tempomacie, który sam będzie utrzymywał odległość przed poprzedzającym samochodem oraz asystencie pasa ruchu, który sam utrzyma samochód na środku pasa bez ingerencji kierowcy.

A jak wygląda kwestia spalania? Jak można się spodziewać, niska pojemność sprawdza się wyłącznie podczas spokojnej jazdy w mieście lub wolniejszej jeździe w trasie. W mieście udało mi się uzyskać wynik ok. 6 litrów oraz 5,5 l w trasie. Nieco bardziej dynamiczna jazda w cyklu mieszanym podniosła zużycie do ponad 8 litrów, a jazda na autostradzie równa się ze spalaniem ponad 10 litrów na każde 100 km.

Nowa Honda Civic to bardzo udany model. Wygląd to oczywiście kwestia gustu, lecz w mojej opinii to jeden z najlepiej wyglądających samochodów kompaktowych będących aktualnie na rynku.

W zestawieniu go z czerwonym lakierem i czarnymi dodatkami wygląda niczym sportowa wersja, lecz mimo wszystko można go zestawić ze skromnym silnikiem 1.0 jak w przypadku testowego egzemplarza. W tej konfiguracji idealnie sprawdzi się podczas codziennej jazdy po mieście oraz okazjonalnym wypadzie gdzieś dalej autostradą.

Tekst i zdjęcia: Michał Śniadek

Honda Civic X 1.0 V-Tec – zdjęcia z naszego testu

W roli wyjaśnienia:
Powyższy tekst powstał z dużym dystansem do faktycznych wydarzeń. Numer rejestracyjny testowanego egzemplarza jest zupełnie przypadkowy i nie jest w żadnym stopniu nawiązaniem do kultu satanistycznego oraz “5W”.

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz