BMW Serii 5 po faceliftingu nie będzie miało ogromnych nerek

Jeden model w ofercie bawarskiego producenta nie będzie miał przerośniętych nerek. Przynajmniej na razie.

Wkrótce powinniśmy się doczekać premiery odświeżonej Serii 5. Auto jest z nami już od 2016 roku, więc naturalne jest, że auto powinno otrzymać niewielki facelifting. Okazuje się, że wbrew trentom bawarskiego producenta, lifting nie będzie zawierał powiększonej atrapy chłodnicy, jak to miało miejsce w Serii 7 i niedługo będzie w Serii 3 i Serii 4.

Najnowsze zdjęcia szpiegowskie opublikowane przez portal Carscoops ukazują, że przedni pas niewiele się zmieni. Pojawi się nowe reflektory, które teraz będą nieco węższe, zderzak będzie miał bardzo małe zmiany, a same nerki wydają się być niezmienione.

W środku podobnie. Jak możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu w galerii poniżej, niewiele się tutaj zmieniło. Najważniejszą zmianą to nowy, nieco większy wyświetlacz inforozrywki oraz kierownicą z nowym rozlokowaniem przycisków funkcyjnych. Oprócz tego zmian brak.

Najpewniej facelifting prowadzi nieco odświeżenia w gamie jednostek napędowych. Jeden z przyłapanych prototypów posiadał naklejki „Hybrid Test Vehicle” oznaczające test hybrydowego wariantu napędowego. Może to oznaczać kolejny model PHEV w gamie G30/G31 lub po prostu było to 530e, które już teraz jest dostępne w ofercie.

Data premiery nie jest znana. Z uwagi na kryzys w branży motoryzacyjnej spowodowany światową epidemią oraz odwołane wszystkie największe imprezy i targi, nawet spekulacje są ciężkie. Najpewniej zobaczymy nową Serię 5 jeszcze w tym roku. Do salonów powinna zawitać w 2021 roku.

2021 BMW Serii 5 – zdjęcia szpiegowskie, kwiecień 2020

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Carscoops

TEST: 2020 Skoda Octavia Combi 2.0 TDI 150 KM DSG

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz